Barszcz sosnowskiego. Leczenie oparzenia roślin.

Kontakt skóry z toksycznymi roślinami parzącymi wywołuje nabrzmiałą wysypkę, świąd, pęcherze i owrzodzenia. Najlepszą profilaktyką jest po prostu unikanie roślin wytwarzających toksyny zewnętrzne, lecz najpierw trzeba wiedzieć jak one wyglądają, dlatego przy każdej z poniższych pozycji jest link do zdjęć na wikipedii.

Oto najpopularniejsze rośliny parzące występujące w Polsce:

dziko rosnące:
- pokrzywa zwyczajna występuje powszechnie na terenie całej Polski; najczęściej rośnie na skrajach lasów, nad brzegami rzek i jezior oraz na rumowiskach; zawiera m.in. drażniący kwas mrówkowy, acetylocholinę i histaminę (odpowiedzialną za miejscowy odczyn alergiczny), które powodują powstawanie piekących pęcherzyków
- barszcz Sosnowskiego to bardzo niebezpieczna roślina, pochodząca z Kaukazu; osiąga wysokość od 2 do 4 metrów; produkuje ogromną ilość nasion i dlatego łatwo się rozprzestrzenia; można ją spotkać w parkach, wzdłuż cieków wodnych, w rowach i na nieuprawianych polach; kontakt z barszczem wytwarzającym m.in. furanokumarynę powoduje, że skóra staje się bardzo wrażliwa na promienie słoneczne (efekt fotodynamiczny) - już 2 minutowe naświetlanie słońcem skóry oparzonej barszczem może wywołać oparzenia I stopnia, fotodermatozy z pęcherzami i martwicą skóry
- jaskry, zawilce i sasanki: ich sok zawiera lakton protoanemoninę powodującą zaczerwienienie skóry, wysypkę i pęcherze
- bagno zwyczajne według ludowego zwyczaju stosowano do odstraszania moli
- ruta zwyczajna dostarcza surowców do produkcji różnych substancji leczniczych, jednak jej olejek jest silnie drażniący, dlatego należy ją zbierać w rękawiczkach
- wilczomlecz obrotny: pospolity w całej Polsce chwast polny i ogrodowy, który po zranieniu wydziela trujący sok mleczny zawierający m.in. estry diterpenów, kwas euforbinowy, euforbine i związki cyjanogenne, które powodują ciężkie zapalenie skóry z pęcherzami i owrzodzeniami, przedostanie się toksyn do oka może spowodować okresową ślepotę; do wilczomleczy należy popularna poinsencja (gwiazda betlejemska, najwięcej toksyn zawierają kolorowe przykwiatki) oraz znana roślina doniczkowa kroton
- żabieniec babka wodna: ładna roślina rosnąca nad brzegami rzek i stawów, która zawiera substancje wywołujące pęcherze skórne; stanowi niebezpieczeństwo dla bydła

uprawiane w ogrodach i parkach 
- sumak jadowity pochodzi z Ameryki Pn., w Polsce jest hodowany w parkach i ogrodach; sumak to półmetrowy krzak, składający się z trójlistnych kępek błyszczących liści; po dotknięciu sumaka, włoski pokrywające roślinę dostają się do skóry i wydzielają mleczny sok, który zawiera drażniącą żywicę - toksykodendrol wywołujący choroby skóry i ciężkie zaburzenia w całym organizmie; czynną substancją zawartą w sumaku jest olejek urusjolowy, który jest jedną z najsilniejszych znanych toksyn zewnętrznych (już dawka 1ng. wywołuje wysypkę, jednak zwykle potrzeba 100ng.; 7g. olejku urusjolowego wystarczy, aby wywołać wysypkę u wszystkich ludzi na świecie! 500 osób odczuje reakcję alergiczną za sprawą ilości olejku mieszczącego się w główce szpilki!); sumak charakteryzuje się niezwykłą siłą przetrwania - wysypkę może wywołać nawet kilkuset letni olejek urusjolowy (Złotą Świątynię w Japonii w Kioto pokryto dla ochrony tym olejkiem, o czym powinni pamiętać turyści)
- żywotnik zachodni (tuja) jest hodowany w parkach i na cmentarzach; nawet rozgniecenie igieł w dłoni może wywołać zapalenie skóry
- pierwiosnek kubkowaty zawiera benzochinon, który może wywołać powietrznopochodne kontaktowe zapalenie skóry (wyprysk powietrznopochodny), głównie na skórze twarzy oraz dłoni
- bluszcz pospolity i kanaryjski zawiera drażniące saponiny oraz alergizujący falkarinol; kontakt z sokiem może wywołać silne podrażnienie spojówek i skóry, a także dermatozy tj. rumień, świąd, wysypka

uprawiane w domach
- fikusy zawierają lateks; uczulenie na tą substancje może wywołać skórne reakcje alergiczne jeśli roślina rośnie w pomieszczeniu, bez bezpośredniego kontaktu
- obrazkowate zawierają szczawian wapnia, wywołujący obrzęk i pieczenie skóry; należą do nich m.in. filodendrony, zroślicha stopowcowa, dieffenbachia, obraźnica, epipremnum złociste czy skrzydłokwiat

Kontakt z toksycznym sokiem roślinnym powoduje wzrost przepuszczalności naczyń krwionośnych. Wówczas do skóry przedostaje się płyn i w konsekwencji powstają sączące pęcherze.

Warto pamiętać, że:
- zwierzęta domowe mogą przynosić toksyczne substancje na sierści bezpośrednio do domu
- nie wolno palić trujących roślin (np. w ogrodzie), gdyż podczas spalania toksyczne olejki lotne unoszą się w powietrzu, a przedostanie się trucizn do dróg oddechowych może wywołać poważną chorobę płuc, gorączkę i wysypkę na całym ciele
- nie wolno zbyt długo przebywać w pobliżu płonącego lasu z tego samego powodu

Oto sposoby łagodzenia wysypki i świądu po kontakcie z rośliną parzącą:

Po wystąpieniu zmian skórnych:

Płyn kalaminowy, czyli mieszanka tlenku cynku i wody wapiennej, działa ochronnie na skórę i łagodzi świąd. Nalewka kalaminowa pozostawia na skórze warstwę pudru, który pochłania przesiąkający płyn. Tworzy się strup i skóra nie przykleja się do odzieży. Kalamine należy stosować 3-4 razy dziennie, aż ustąpi przesiąkanie płynu.

Inne środki osuszające i łagodzące świąd. Ich częstą wadą jest zawartość alkoholu w przeciwieństwie do kalaminy. Stosuje się je tak samo - aż do ustąpienia sączenia. Należy do nich tlenek cynku, nalewka z orzechów, płyn Burowa (octan glinu) i soda oczyszczona.

Doustne leki antyhistaminowe tj. difenhydramina są bezpieczniejsze niż leki miejscowo znieczulające tj. benzokaina i lidokaina - większy koszt kuracji i ryzyko reakcji alergicznej na dodatkowe substancje.

Zimny kompres. Na chore miejsce należy położyć bawełniany kompres zamoczony w zimnej wodzie i ochładzać go domowym wentylatorem. Ochładzanie skóry powoduje obkurczenie naczyń krwionośnych, co zmniejsza ich przepuszczalność i łagodzi objawy - działa przeciwprzesiękowo, podobnie jak kalamina, ale nie pozostawia osadu wchłaniającego przesiąkający płyn.

Fenol i mentol. Zaleca się przeciwstawne drażnienie skóry - fenol i mentol działają na zakończenia nerwowe skóry tworząc wrażenie chłodu. Jednak mogą powodować pieczenie i czasami są mało skuteczne. Mentol i fenol wchodzą w skład wielu kremów przeciwświądowych.

Pantenol skutecznie łagodzi podrażnienia skóry i chłodzi ją.

Krem hydrokortyzonowy pomaga w leczeniu łagodnej wysypki. Jest zalecany w drugim tygodniu po wystąpieniu zmian, gdy dochodzi już do gojenia i złuszczania naskórka, co zwykle bardzo swędzi. W przypadku rozległej wysypki i tworzenia się pęcherzy, trzeba szybko podać hydrokortyzon domięśniowo lub dożylnie.

Koloidalne płatki owsiane skutecznie wysuszają sączące pęcherze.

Roślina vs roślina:
• Niecierpek pospolity. Kuracja ziołowa z jego użyciem jest równie skuteczna, co krem kortyzonowy. Należy przeciąć łodyżkę i wycisnąć sok na wysypkę lub zgnieść roślinę w papkowatą kulę i jak ściereczką wycierać nią zaatakowane miejsce. Niecierpek występuje w Polsce bardzo powszechnie. Dojrzałe strączki tej rośliny strzelają nasionami po dotknięciu.
• Liście psianki czarnej. Należy je posiekać, zemleć lub ugotować, zmieszać z mlekiem lub śmietaną i nałożyć na zmienione miejsca.
• Mniszek pospolity. Okolice wysypki należy posmarować mleczną wydzieliną z tej rośliny.

Natychmiast po kontakcie z toksyną:

Przemywanie dużą ilością alkoholu do nacierania zatrutego obszaru skóry usuwa toksyczną substancję. Jednak nie wolno tego robić szmatką nasączoną alkoholem, gdyż szkodliwe związki mogą w nią wsiąkać i przenosić się na dalsze obszary skóry. Nie wolno też stosować nacierania podczas wycieczki, ponieważ w ten sposób usuwa się ochronną warstwę tłuszczową skóry, a wówczas następny kontakt z trującą rośliną skończy się jeszcze gorzej.

Spłukiwanie dużą ilością wody natychmiast po kontakcie z toksyną, działa podobnie jak przemywanie alkoholem. W tym przypadku także nie wolno robić tego szmatką. Wodę można zakwasić octem lub cytryną.

Rozpuszczalniki organiczne (amoniak,mocz), rozpuszczalniki do farb, przezroczysty lakier czy zmywacz do paznokci (aceton), środek konserwujący mięso, tiosiarczan (stosowany w fotografii) i bielidło, bardzo skutecznie usuwają toksyczne substancje ze skóry po kontakcie z parzącą rośliną, jeszcze zanim wystąpi wysypka. Jednak wolno stosować te związki na skórę tylko w ostateczności, gdy nie ma wody lub alkoholu pod ręką. Nie wolno z nich korzystać na co dzień, bo mogą wywołać jeszcze cięższą wysypkę - usuwają naturalne i ochronne natłuszczenie skóry. Jednak przy zmywaniu toksyn z narzędzi, tapicerki samochodowej czy innych miejsc, nic nie zastąpi rozpuszczalnika.

Mycie wszystkiego, czyli każdego przedmiotu i fragmentu odzieży, który mógł mieć kontakt z trucizną. Trzeba się nad tym dokładnie zastanowić, aby nie doprowadzić do regularnego kontaktu z toksyną i przewlekłych dermatoz.

Dezodoranty. Większość z nich zawiera organicznie uaktywnioną glinkę oraz chlorowodorek glinu. Związki te skutecznie neutralizują roślinne trucizny. Takim dezodorantem można profilaktycznie spryskiwać ramiona, nogi, ubranie i sierść domowych zwierząt. Również kremy i pasty ochronne na bazie preparatów wykorzystywanych w przemyśle do zabezpieczania skóry przed olejami i rozpuszczalnikami, skutecznie chronią przed toksynami roślinnymi.

TEMATY POKREWNE

Alergie
Atopowe zapalenie skóry
Oparzenia meduz
Oparzenia słoneczne
Podrażnienia skóry
Pokrzywka

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Czy barszcz Sosnowskiego jest szkodliwy jak jest suchy (po zimie)? Nie wiem jak się zabrać za karczowanie na działce... Dziękuję

Piotr pisze...

Podobno zdarza się, że suchy barszcz ludzie zanoszą do domu, gdzie pełni on rolę dekoracyjną (okazały wygląd kwiatostanów), więc prawdopodobnie po zimie ma ograniczoną toksyczność, jednak dla bezpieczeństwa sugeruje zasłonić wszystkie fragmenty skóry przed wycinką.

Anonimowy pisze...

Przestrzgam przed barszczem. Spacerując nad rzeką poparzyłam sobie tym nogę do tego stopnia, że dostałam wylewu żyły i musiałam jechać na pogotowie. Bardzo silnie może poparzyć

Prześlij komentarz

 
Syndykat Zdrowia